wtorek, 4 sierpnia 2015

Nostalgia anioła (The Lovely Bones)

               Zastanawiając się jaki film mam obejrzeć natknęłam się na tytuł Nostalgia anioła (produkcja z 2009 r.), który został zrealizowany na podstawie książki o tym samym tytule. Jednak w swojej recenzji skupię się jedynie na ekranizacji kinowej, ponieważ nie miałam okazji przeczytać książki. Już kiedy zobaczyłam w czyjej jest reżyserii, słynnego Petera Jacksona, który chyba najbardziej kojarzy się z niczym innym jak tylko Władcą Pierścieni, mogłam się spodziewać niebanalnej historii, opowiedzianej w magiczny sposób. Absolutnie się nie zawiodłam.
          Film opowiada o 14-letniej dziewczynce, która została zamordowana przez seryjnego mordercę. Tkwi zawieszona między ziemią, a niebem obserwując bliskich, którzy starają się ją odnaleźć. W ekranizacji przewija się także kilka różnych wątków, które może nie są najbardziej istotne, ale są czymś pozytywnym przy analizie całokształtu.
                 Przy ocenie tego dzieła należy chyba zacząć od głównej bohaterki Susie, w tej roli Saoirse Ronan, która przykuła moją uwagę. Z całym przekonaniem mogę stwierdzić, że postać ta była bardzo autentyczna. Dzięki niej można było mieć wrażenie, że występuje się w tym filmie. Współodczuwało się wszystko co się działo. Jednak kiedy na ekranie pojawiał się George (Stanley Tucci) ogarniało mnie przerażenie. Był bardzo prawdziwy w roli, którą odgrywał. Bardzo zaskoczyła mnie metamorfoza tego aktora. Była to chyba jedna z najlepszych jego ról. Przekonała mnie także postać ojca dziewczynki, którą zagrał Mark Wahlberg. Także w niej zobaczyłam dużo prawdziwych emocji, które jeszcze bardziej uprzyjemniły mi oglądanie tego filmu. Reszta obsady również wypadła całkiem nieźle. Negatywnie zaskoczył mnie tylko koniec filmu. Wydawał się być trochę nieprzemyślany. Chyba po prostu spodziewałam się czegoś innego.
                Film ten na długo pozostanie w mojej pamięci. Jest tytułem, do którego powrócę na pewno po kilku latach. Uważam, że całość wypadła na piątkę z plusem. Fabuła była spójna, a widzowi nie pozostawiono miejsca na domysły. Każdy wątek został wyjaśniony, co w mojej ocenie jest czymś pozytywnym. Z całą odpowiedzialnością mogę polecić ten film widzom trochę bardziej wymagającym, którzy oczekują czegoś więcej niż tylko "zabicia" wolnego czasu, ale nie tylko. Każdy może znaleźć w tym filmie coś interesującego. Naprawdę polecam!


Oby moja recenzja zachęciła was do zobaczenia tego filmu. Zapraszam do wspólnej dyskusji w komentarzach. 


6 komentarzy:

  1. Oglądałam film, mam zamiar zakupić też książkę :) Ogółem całość mi się podobała, szkoda tylko że bohaterka ginie na samym początku zanim zdążymy ją poznać, ale film naprawdę mnie wzruszył :) Jak widziałam te wszystkie zamordowane dziewczyny to moje serca zaczęło mięknąć. Krótka ale rzeczowa recenzja :)
    Pozdrawiam,
    Haniko

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny film, z bardzo dobrze obsadzonymi rolami. Popłakałam się więcej niż raz. Polecam każdemu

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno temu widziałam ten film (rok 2010). W sumie to dobrze go wspominam. Bardzo smutna historia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smutna, ale opowiedziana w magiczny sposób. Pozdrawiam.

      Usuń
  4. O super! Weszlam na twojego bloga i już od razu zaczepisty film :D Nostalgia anioła. Też to oglądałam i naprawdę polecam. Bardzo podoba mi się twój opis tego filmu :)
    Pozdrawiam :D
    http://pktoja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Obowiązkowo obejrzę ten film :)

    OdpowiedzUsuń