Niedościgli Jonesonowie to film z 2009 roku, który bardzo przypadł mi do gustu. Nie miałam względem niego żadnych oczekiwań, po prostu spędzałam kolejny nudny wieczór w domu. A jednak film bardzo mnie zaciekawił. Opowiedział trochę inną historię niż się spodziewałam. Może próbuję wycisnąć z tego filmu większą wartość niż posiada w rzeczywistości, ale zaryzykuję stwierdzenie, że miał on do przekazania coś więcej...
Film zaczyna się od ukazania idealnej rodziny. Wiecie, świetne małżeństwo z dwójką wspaniałych dzieci, a do tego willa z basenem, szybkie samochody i inne drogie gadżety. A niedługo potem to wszystko okazuje się być zwykłą bujdą. Grą tej, nie tak jak się okazuje, rodziny. Nie chcę jednak za dużo spoilerować, bo to po prostu trzeba zobaczyć!
Odnosząc się do obsady - moim skromnym zdaniem aktorzy zostali dobrani fenomenalnie. Połączenie Demi Moore (Uwierz w ducha) oraz Davida Duchovnego (Californication) idealne. Ja widziałam tę chemię pomiędzy nimi. Swoje dorzuciła Amber Heard, czyli filmowa Jenn. Świetnie zagrała pozornie pewną siebie dziewczynę. Filmowy brat Mick (Ben Hollingworth) również był bardzo autentyczny.
Ciężko mi przyczepić się do czegokolwiek w tym filmie, ponieważ według mnie był bardzo spójny i logiczny. Nie mogę odnieść się do pracy jaką wykonywali bohaterowie, ponieważ nie mam takich informacji czy takie zawody faktycznie istnieją.
Wrócę teraz do tego co napisałam na początku. Stwierdziłam, że film przekazuje coś więcej, czego nie odczytamy w sposób dosłowny. I tego właśnie się trzymam. Pod pokrywą lekkiej komedii z nutą dramatu moim zdaniem kryje się wiadomość, że świat zmierza w złym kierunku. Ludzie zatracają wartości rodzinne na rzecz zysku materialnego, przestają wierzyć w miłość i szczęście, a priorytetem stają się pieniądze, które mają to szczęście zastąpić. Są to jednak tylko moje odczucia i nie musicie ich podzielać.
Jednak bardzo polecam ten film wszystkim... Nie tylko miłośnikom komedii czy dramatu. Każdy może znaleźć w tym filmie coś dla siebie. Może doszukiwać się ukrytych treści jak ja albo przyjąć to co ukazano dosłownie. Jest świetny na samotny wieczór lub wręcz przeciwnie, na wieczór z przyjaciółmi czy rodziną.
Mam nadzieję, że mój wpis was zachęcił. Zapraszam do komentowania. Może po obejrzeniu napiszecie jakie są wasze wrażenia. Pozdrawiam.

Nie słyszałam nigdy o tym filmie. Na pewno go obejrzę, tym bardziej, że jak mówisz, ma ukryte przesłanie. Bardzo, ale to bardzo mnie zaciekawiła ta recenzja. Jak ja mogłam przeoczyć taki film? Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)
OdpowiedzUsuńhttp://magiaksiazek.blogspot.com/
Mam nadzieję, że się spodoba. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńOglądałam i rzeczywiście fajny, :)
OdpowiedzUsuńpicturesbloooogavatars.blogspot.com